
Dlaczego publikuję moje wiersze
Wiersze, które pojawiają się w tej przestrzeni, nie powstawały z myślą o publikacji.
Nie pisałem ich dla odbiorcy.
Nie pisałem ich po to, by coś udowodnić, wyjaśnić czy przekazać w uporządkowanej formie.
Były przede wszystkim sposobem wyrażenia siebie dla samego siebie — odpowiedzią na wewnętrzny impuls, który w danym momencie domagał się słowa.
Traktuję je jako błyski świadomości na mojej drodze.
Jako zapis chwil, stanów, wewnętrznych poruszeń, które pojawiały się na różnych etapach mojej ścieżki.
Czasem były bardzo krótkim zatrzymaniem tego, co właśnie się odsłaniało.
Czasem próbą uchwycenia czegoś, czego nie dało się wypowiedzieć zwykłym językiem.
Nie wszystkie ważne momenty mojego życia zostały zapisane w wierszach.
Ale z pewnością wiele z tych chwil, które były dla mnie wyzwaniem, momentem przejścia, pytania, napięcia lub głębszego rozpoznania — znalazło w nich swój ślad.
Wiersz nie tłumaczy.
Nie porządkuje rzeczywistości tak jak esej czy artykuł.
Jest raczej próbą uchwycenia jakości chwili, tonu wewnętrznego doświadczenia, czasem jednego błysku, który pojawia się nagle i domaga się zapisania.
Sposób, w jaki pisałem, zmieniał się w czasie.
Zmieniało się moje spojrzenie, język, wrażliwość, a także samo podejście do tego, czym jest dla mnie poezja.
Dlatego te teksty nie tworzą jednej, jednolitej formy.
Są raczej zapisem drogi.
Publikuję je dziś nie dlatego, że chcę im nadać dodatkowe znaczenie, ale dlatego, że czuję, iż mogą stać się subtelnym językiem obecności — przestrzenią, w której czasem jedno zdanie, jeden obraz, jedna fraza potrafią powiedzieć więcej niż dłuższy wywód.
Być może dla kogoś będą po prostu tekstem.
Być może dla kogoś staną się zatrzymaniem.
A dla mnie pozostają przede wszystkim śladem chwil, w których słowo stawało się naturalnym przedłużeniem wewnętrznego doświadczenia.



































