Zaraz po śniadaniu pakuję mój plecak.
Jest we mnie odwaga wyjścia
i wejście.
Teraz jestem klaunem.
Tak mówi moje nowe zdjęcie na fejsie.
Napędza mnie wściekłość.
Widzę brak sensu wszystkich relacji.
Hipokryzję rodziny.
Walkę.
Jestem dla nich źródłem piekła.
Ukochana nienawiści…
Jesteś tylko Ty.
Jestem tylko JA.
Jesteś piękna!
Jestem światem wojen, nienawiści, smutku, zgrozy, okrutności
i szoku.
Jestem tylko JA.
Ja to tworzę i świecę tym.
Jestem Czarnym Słońcem.
Jestem tylko JA.
Jestem kilkulatkiem tulącym się w miękki brzuszek mojego Smoka.
Był ze mną zawsze, choć dopiero teraz go odkryłem.
Nie martwi mnie ta zwłoka.
To potężna Niepokonana Bezlitosna Bestia - Istota.
- Och! Hej wy kryjący się w ciemnościach nieświadomości moi wrogowie!
- Pokonanie was, wyrzucenie i pożarcie przez Smoka wezwało i przywołało najwyższy choć nieistniejący czas.
Mnie też czeka ciężka walka,
Wojna z goryczą.
Przeciwpancerne lizaki wraz z eksplodującą z nich słodyczą
Teraz najbardziej się liczą.
Już czuję koniec, lecz go nie widzę.
Czuję, że to cierpienie jest piękne, choć czasami się tego brzydzę.
JAM JEST OM MANI PEME HUNG!
Warto było czekać, choć teraz ten wiatr energii czasami zwala mnie z nóg.
On sam nie czeka…



































