Mimo, że oglądam ciągle te same filmy
wciąż mnie kuszą
Ciągle tym samym.
To jak życie człowieka, które ani na jotę nie zmienia się.
I on nie zmienia się.
Ciągle trwa wieczny poziomy postęp.
I podstęp…
Co takiego fascynującego jest w smutku i rozczarowaniu?
Że anioły decydują się ciągle to przeżywać
Raz za razem
Raz za razem
Raz za razem
Patrzę na to i tylko oddech trzyma mnie na powierzchni.
Tak łatwo mogę uwierzyć.
Tak łatwo mogę przestać oddychać.
Zanurzyć się i utonąć.
Pod tą wodą.
Ciągle taką samą.
I ciągle oglądam… ten sam film
Co prawda co jakiś czas dostrzegam w nim nową scenę, nowe ujęcie.
Ale to ciągle ten sam film.
Ciągle ja jestem jego głównym bohaterem.
Cięgle te same dekoracje.
Ciągle ci sami aktorzy, nieco tylko trochę starsi i bardziej obcy.
Coś jednak wciąż kusi mnie by to oglądać.
Jakbym chciał wrócić do papierosów
i ciągle chodzić po tym zamkniętym kręgu.
Gdyby nie to wciąż bym po nim chodził…
Gdyby nie to
Gdyby nie to
Gdyby nie to
Że coraz częściej budzę się z tego snu
Choć na chwilę.
I czuję przejrzystą postać
Moją postać.
Czuję, że żyję.
Warszawa 25 czerwca 2023



































