Chciałbym coś napisać, ale nie mogę.
Wszystko się rozkłada, czuję wielką trwogę.
Pierwszy rym się udał lecz dalej iść nie mogę.
Bo nie ma już dokąd iść.
Pozostały resztki –
Rozgnieciona życia kiść.
Stary umysł wciąż myśli, ocenia, porównuje.
Wciąż patrzy kto mecze wygrywa,
Wciąż po cichu kibicuje i w stronę pokonanych krzyczy:
- Wy! Chuje!
Potem jest chwila milczenia.
A potem znowu bohatersko deklaruje:
- Od tej chwili ja niżej tu podpisany nikomu nie kibicuję!
I przez chwilę śpiewa Janerka:
Pięknie jest…
Hm, czekam na ciszę choć prawie zacząłem śpiewać:
Nie będę płyt wyrzucać
czy za
komercję starych gwiazd się gniewać!
I w końcu kiedy dzień się kończy Nic uwalnia mnie.
Śmiertelnie tym światem zmęczony umysł już śpi.
I w końcu nawet jemu
Nowy piękny świat się śni.
Posłuchaj szepczę do niego:
- Noc jest dobra!
- Dobra jest noc!
- Dobranoc, Dobranoc, Dobranoc!
Psss…
Nad Liwcem 21.09.2024



































