Już naszej wojny nadszedł kres.
Ona przemija.
Niektórzy wciąż wielbią ją
choć jest jak żmija.
Kąsa i truje każdego kto z nią (i w nią gra)
Nikogo nie pomija.
Lecz Miłości serca moc
Ten stary śnieg roztapia i przebija.
TERAZ jak feldmarszałek armii światła
czuję się I krzyczę:
Wstań z kolan!
Podnieś się!
Wszak jesteś wolny!
Więcej nie musisz schlebiać im
I być wytworny.
Zamiast wciąż patrzeć w ekran i otwierać je
Zamknij swe oczy!
Poczuj jak oddech niesie Cię.
Jak Mistrz Twój kroczy
(bez szlaku)
Jestestwo kocha Cię.
Mistrz patrzy Ci w oczy.
Tak pięknie i prawdziwie cieszysz się!
Wreszcie to czujesz.
Oddech wciąż niesie Cię.
a TY Emanujesz
WSZYSTKIM.
Warszawa 25 kwietnia 2023



































