Tyle czasu ciągle tracę
Szukając moich rzeczy uporządkowanych przez Innych
Tak bardzo męczą mnie czynione dla grzeszników przysługi i grzeczności
Tak bardzo, że chętnie połamałbym im kości.
Im bardziej to wszystko czynię
tym szybciej pozostawiam to.
Im bardziej zostawiam
Tym bardziej zbliżam się do siebie
Im bardziej się budzę
Tym bardziej się poznaję i przypominam sobie
Kim jestem.
Tym bardziej mój świat się zmienia,
A moje sny przestają mnie ranić
Zatem popędzam budzący się świat
By był dla mnie ciągle stale (bez żadnych zmian)
Hojniejszy
Im mniej popędzam tym bardziej się zmienia
Już czas pozostawić te oczekiwania
I uwagę.
Bo im biegnę szybciej
Tym mniej siebie widzę.
A mój cel to zakochać się w sobie
ponownie, ale inaczej.
Nie da się tego zrobić śpiesząc się.
Pośpiech to impotencja życia.
Plan to zbrodnia.
Siła to brak zaufania do siebie.
Prawdziwa wiara w siebie to przejście.
Na drugą stronę i
odkrycie, że strony nie istnieją.
Istnieje WSZYSTKO
Istnieje NIC.
Istnieje NICOŚĆ
Warszawa 5 maja 2024



































