(Pułapka wkrótce)
Jestem nigdzie.
Ani tu ani tam.
Jestem nigdzie.
Jestem tarotowym wisielcem.
Swobodnie za nogę powieszonym.
Wiem bo go namalowałem.
No i dyndam…
Tu i tam.
I nigdzie.
Żaden ze światów ludzi już nie cieszy mnie.
Z przyzwyczajenia czasami sprawdzam
czy Legia w końcu w końcu wygrywa.
Czy też ta powieszona głową do dołu legenda również się kiwa.
Jestem robotem cyklicznie wracającym do tego samego programu
Rozczarowania ludźmi.
Dziś już widzę, że
chłopi pańszczyźniani chcą pozostać chłopami,
a ofiary ofiarami.
A może ja też chcę być ofiarą podtrzymując rolę
szlachetnego pioniera rzucającego perły przed wieprze.
W takich chwilach patrzę na ludzi
I słyszę jak palą papierosy i kuszą mnie.
I czasami też chcę zapalić mimo, że
dobrze wiem, że to iluzja.
Czasami marzę by choć przez chwilę być narkomanem.
To marzenie odejdzie. Kiedyś odejdzie.
Wkrótce.
Dzisiaj miałem niezwykła ochotę by jeździć na desce.
I jeździłem, i spadałem
To cieszyło mnie naprawdę.
Czasami gdy mam kiepski humor.
Męczy mnie ta dysleksja i nieostrość widzenia.
Wkrótce to minie.
Wkrótce.
Każda hipnoza kiedyś minie.
Moja skraca się coraz bardziej.
Niedługo minie.
Wkrótce.
Co mam teraz robić duszo?
Hm nawet pisać nie mogę.
Bo niezgodnie z dramatem tego wiersza hipnoza zgasła!
A odpowiedź przyszła:
Odkryj swoje prawdziwe marzenia!
Podążaj za swoimi…
Cykl się kończy.
Zatem odkryj wreszcie swoje prawdziwe marzenia.
Pozostawiając święte nigdy innym.
Pozostaw innym hipnozę służenia…
Innym.
Byłem przez chwilę z odpowiedzią.
Podniosłem głowę i westchnąłem.
Wyrzuciłem guziki i okablowanie tych programów.
Mimo przyzwyczajenia nie znalazłem programu „Wkrótce”.
To działa, ta zmiana dzieje się Teraz!
Właśnie teraz!
Wkrótce nie istnieje.
(Hm – naprawdę działa)
Wiem dokąd to zmierza…
Wstałem i złożyłem palce.
Słowo Harcerza!
Warszawa 14 czerwca 2023



































