Dziś doświadczam prawdziwej miłości Boga.
Prawdziwej miłości Źródła.
Tej prawdziwej nieograniczoności mej wolności.
Nieograniczoności mej kreacji.
Nieograniczoności zaufania i
Współczucia.
Jest ona nieograniczona i nieokreślona.
Brak (tych) granic czasami mnie cieszył.
Czasami rzucał w wir nieszczęść i upokorzeń.
Dopiero teraz właśnie odkryłem genialność moich nieszczęść.
Dopiero teraz widzę, że daje mi to (w końcu) pełnię przeżycia
I doświadczenia
Wszystkiego
CO JEST.
Daje mi to moc
Odkrycia piękna
ISTNIENIA.
- A więc teraz chcesz powiedzieć, że smród kanałów i ból holokaustu pozwala mi odkryć prawdziwe piękno?
TAK. A jeśli spojrzysz uważnie zobaczysz przy tym „TAK” gwiazdkę (czerwonoarmiejców) i
małym drukiem na dole strony dodane:
„i nie musisz już tego przeżywać!”
JA!
Warszawa, 3 stycznia 2024



































